BPX – backdoor listing, dobry 2019 rok ale co dalej?

Dzisiaj o raczej mało znanej spółce z małego parkietu – BPX SA. Nazwa jest skrótem od “Business Processes eXellence” i nawiązuje do działalności spółki, którą jest wdrażanie systemów IT wspierających zarządzanie przedsiębiorstwem. Spółka specjalizuje się głównie we wdrożeniach SAP ale w portfolio ma również Qlik, Infor czy ServiceNow.

Spółka na NewConnect weszła poprzez “backdoor listing” przejmując w 2014 roku notowany DOMEX-BUD Development i przekształcając go właśnie w BPX. Od tego czasu raczej nie wzbudzała szczególnego zainteresowania inwestorów i kurs osuwał się przy minimalnych obrotach do ok. 0.50zł w połowie 2018 roku.

Od tamtego momentu nastąpiła zmiana sentymentu i dość dynamiczne wzrosty kursu podparte nawet przyzwoitymi obrotami (jak na standardy NewConnect) na początku bieżącego roku. Dodatkowo BPX pokazało dobre wyniki za zeszły rok i właśnie to skłoniło mnie żeby przyjrzeć się bliżej tej spółce. Ale po kolei.

Back door listing – czyli początek przygody BPX z giełdą
27 grudnia 2013 roku zostaje podpisany list intencyjny dotyczący sprzedaży spółki DOMEX-BUD Development S.A. spółce Business Partners eXcellence Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu. Przedmiotem transakcji jest 70,92% udziałów w spółce.

Następnie w styczniu 2014 następuje wymiana rady nadzorczej oraz oczywiście prezesa spółki. Nowym prezesem zostaje pani Anna Saczuk, która w spółce jest do dziś (obecnie pełni funkcję wiceprezesa). Pod koniec stycznia DOMEX-BUD prezentuje nową strategię spółki (realizowaną do dziś) oraz następuje finalizacja przejęcia. W momencie przejęcia spółka miała 879,000 szt. akcji własnych (ok. 20% całości), które zostały umorzone w lutym 2014 roku.

Reszta 2014 i początek 2015 roku to “porządkowanie” spółki pod odwrotne przejęcie, które zostaje sfinalizowane na koniec sierpnia.

Tak więc analizując spółkę można pominąć lata przed 2015 rokiem i zacząć od 2016 roku, który jest pierwszym pełnym rokiem działalności spółki w obecnej formie.

Konflikt w akcjonariacie?
W efekcie powyżej opisanych zmian jednym z większych akcjonariuszy BPX SA został Marcin Zoga, który do dziś posiada 11,13% akcji spółki. Był on również członkiem rady nadzorczej ale został odwołany ze stanowiska w maju 2019 roku. Dodatkowo pozostali akcjonariusze zdecydowali o nie udzieleniu mu absolutorium za rok 2018.

Sam zainteresowany nie zgadza się z odwołaniem z funkcji i wniósł powództwo o uchylenie tej ustawy.

Od tego czasu Marcin Zoga pojawia się na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy spółki, gdzie głosuje przeciwko większości ustaw oraz zgłasza sprzeciwy wobec podejmowanych ustaw.

Nieco światła na konflikt rzuca protokół posiedzenia NWZA z dnia 20.09.2019 roku:

Ciężko cokolwiek więcej znaleźć na temat konfliktu lub samego Marcina Zogi ale sam fakt posiadania przez niego ok. 11% akcji spółki, które w pewnym momencie mogą trafić na rynek stanowi niewątpliwie ryzyko.

Wyniki spółki
Jak wspomniałem na początku wpisu wyniki za zeszły rok były rekordowe.

Przychody spółki wyniosły ponad 80 mln zł a zysk przekroczył 12 mln zł. Marża na poziomie netto wzrosła z 9% do 15%. Szczególnie mocno spółka rozwija się za granicą skąd czerpie już ponad 70% przychodów.

W swoich sprawozdaniach BPX nie podaje skąd dokładnie pochodzą ich klienci ale spółka jest obecna w USA a członkowie zarządu na swoich profilach LinkedIn wymieniają wdrożenia m. in. we Francji, Holandii, Portugalii, RPA, Egipcie, Arabii Saudyjskiej czy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Kursy walut podane w raporcie to USD i EUR – w kontekście Q1’20 nie pownny one mieć dużego wpływu na wyniki spółki, natomiast umocnienie się dolara i euro względem złotego od połowy marca bieżącego roku na pewno bedzie widoczne w wynikach drugiego kwartału. Osobiście uważam, że wpływ ten będzie negatywny (koszty oddziału w USA) bowiem to właśnie na ten okres przypada największe nasilenie pandemii Covid-19 i związane z tym probelmy ekonomiczne wielu firm.

W ujeciu kwartalnym spółka zaczęła ładnie rosnąć od 2018 roku osiągając rekordowe przychody w Q4 zeszłego roku. Marżę na poziomie brutto ciężko nazwać stabilną i bywały kwartały gdzie BPX notowało stratę.

W kontekście najbliższych dwóch kwartałów poza skutkami pandemii warto jeszcze zwrócić uwagę na komunikat spółki z grudnia ubiegłego roku: http://infostrefa.com/infostrefa/pl/wiadomosci/34810015,bpx-sa-6-2019-zawiadomienie-od-osoby-zobowiazanej

“Zarząd BPX S.A informuje, o przeciągających się negocjacjach z jednym z głównych kontrahentów Spółki dotyczących prac w roku 2020. Brak porozumienia może wpłynąć na wyniki Spółki – zysk netto niższy o około 3 mln zł. Umowa z tym kontrahentem generowała dotychczas około 25% przychodów ze sprzedaży Spółki.”

Od tego czasu spółka nie informowała o postępie w negocjacjach więc zakładam, że nie udało się dojść do porozumienia.

Bilans spółki i skup akcji
Pozycja finansowa BPX jest bardzo dobra – na koniec 2019 roku spółka miała 9 mln zł gotówki i prawie 19 mln zł należności krótkoterminowych wobec 17 mln zł zobowiązań (w tym 15 mln zł krótkoterminowych). Znaczącą pozycję w bilansie (~14 mln zł) zajmuje “wartość firmy”, która jest wynikiem odwrotnego przejęcia z 2015 roku.

Na wrześniowym NWZA spółka uchwaliła skup akcji własnych o wartościo 4 mln zł w przedziale cenowym 0,30 zł – 2,00 zł. Obecnie cena akcji utrzymuje się powyżej 3 zł więc nie ma szans, żeby skup się odbył.

Perspektywy spółki
Ogólnie wyniki BPX wyglądają bardzo pozytywnie. Spółka działa w atrakcyjnej branży i rozwija się za granicą. Niestety ciężko jest powiedzieć cokolwiek więcej, ponieważ sprawozdania finansowe podają jedynie ograniczone informacje. Słaba komunikacja z inwestorami oraz nie pozyskiwanie kapitału z rynku sprawiają, że zastanawiam się po co w ogóle BPX wchodziło na giełdę?

Na ten moment nie zamierzam inwestować w akcje spółki ale będę obserwował jak BPX radzi sobie w obliczu pandemii oraz utraty kluczowego klienta. Wyniki za Q1 już w piątek 15 maja.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *